Remis GKS Bełchatów w III lidze. Cud w doliczonym czasie
Fot: GKS Bełchatów
Dramatyczny remis GKS-u. Sarnik ratuje bełchatowian w doliczonym czasie
W szóstej minucie doliczonych strat Szymon Sarnik głową skierował piłkę do siatki i ocalił bełchatowian przed bolesną porażką. GKS Bełchatów zremisował z Wartą Sieradz 3:3 w 27. kolejce III ligi grupy pierwszej — ale historia tego meczu mogła się skończyć zupełnie inaczej.
Imponująca pierwsza połowa
PGE GiEK GKS Bełchatów od pierwszych minut przejął inicjatywę. Walczący o utrzymanie w III lidze bełchatowianie szybko przeszli od słów do czynów. W 19. minucie Serhij Napołow zaskoczył bramkarza gości uderzeniem z odległości — piłka wylądowała w siatce Warty Sieradz.
Zaledwie kilkanaście minut później gospodarze zadali kolejny cios. W 39. minucie Szymon Sarnik oddał strzał, a Dawid Owczarek — obrońca przyjezdnych — niefortunnie skierował piłkę do własnej bramki. Na przerwę GKS schodził z prowadzeniem 2:0, a kibice na trybunach mieli powody do optymizmu.
Katastrofa po przerwie
Druga połowa to zupełnie inna historia. Zawodnicy GKS-u Bełchatów wrócili po przerwie jakby zostawili koncentrację w szatni. Już pierwsza groźna akcja Warty Sieradz przyniosła efekt — Jakub Piela zaskoczył bełchatowskiego bramkarza i sieradzanie wrócili do gry.
W 66. minucie było już 2:2. Szymon Pietrzak strzałem z dystansu doprowadził do wyrównania. Jednak Warta nie zamierzała poprzestać na tym. Kilka minut później Kacper Drzazga wyszedł sam na sam z bramkarzem GKS i zimną krwią zamienił sytuację na gola — 3:2 dla gości.
Na trybunach zapanowała cisza. Kibice bełchatowscy szykowali się już mentalnie do wyjścia ze stadionu i przyjęcia kolejnej gorzkiej porażki.
Cud w doliczonym czasie
Sędzia doliczył jednak aż sześć minut. I właśnie wtedy — w samej końcówce — Szymon Sarnik ponownie przypomniał o sobie. Głową skierował piłkę do bramki wicelidera tabeli, doprowadzając do remisu 3:3 i wywołując eksplozję radości na trybunach.
To był moment ulgi, choć jednocześnie mecz z Wartą Sieradz pozostawia spory niedosyt. GKS Bełchatów miał prowadzenie 2:0 i w drugiej połowie pozwolił rywalowi całkowicie odwrócić losy spotkania.
Tabela i perspektywy
Po 27. kolejce GKS Bełchatów ma na koncie 30 punktów i zajmuje 14. miejsce w tabeli III ligi grupy pierwszej. Warta Sieradz, choć straciła zwycięstwo w końcówce, pozostaje wiceliderem z 56 punktami, wyprzedzając trzeci ŁKS Łomża o trzy oczka.
Dla bełchatowian walczących o utrzymanie każdy punkt jest na wagę złota. Remis z wiceliderem ligi to wynik, który — mimo wszystko — pomaga utrzymać morale i wiarę w dalszą walkę o pozostanie w III lidze.
GKS Bełchatów – Warta Sieradz 3:3 (2:0) Bramki: Napołow 19′, samobójcza Owczareka 39′, Sarnik 90′ — Piela 48′, Pietrzak 66′, Drzazga 70′
Skład GKS: Kucharski — Sarnik, Bartosiński, Lipp, Szymorek (62′ Pytlewski) — Dębiński (68′ Kato), Wójcik (78′ Goncalves), Wysiński (78′ Kasprzycki), Napołow (78′ Kościuk) — Popławski, Wroński
Skład Warty: Zełenski — Murat (64′ Stańczak), Mielczarek, Piela (87′ Ślesicki), Lis — Pietrzak, Duilio, Owczarek, Maćczak (87′ Sójka) — Drzazga, Kręcichwost (77′ Trubnikov)
Jak oceniasz postawę GKS-u w sobotnim meczu? Czy punkt z Wartą Sieradz to sukces, czy stracona szansa na trzy oczka? Piszcie w komentarzach!