PGE GiEK Skra bez straty seta. Bełchatowianie wygrali drugi sparing przed sezonem
Fot.: PGE GiEK SKRA Bełchatów / Paweł Piotrowski
PGE GiEK Skra Bełchatów ma za sobą drugi sparing przed sezonem 2026/2027. Żółto-czarni rozegrali z Jastrzębiem Barkom cztery sety i wszystkie zakończyli zwycięstwem, wygrywając całe spotkanie 4:0.
Skra zaczęła od zwycięstwa 25:19
Pierwsze akcje spotkania zapowiadały wyrównaną rywalizację. Po mocnym ataku Alana Souzy na tablicy był remis 7:7, a potrójny blok Jastrzębia Barkom dał gościom prowadzenie 10:9. Bełchatowianie odpowiedzieli skuteczną grą na siatce i po bloku wyszli na 14:13.
Igor Grobelny podwyższył wynik na 15:14, a w kolejnej akcji ręce rywali obił Souza. Przy prowadzeniu gospodarzy 17:15 o czas poprosił trener Andrzej Kowal. Później blok sprytnie wykorzystał Arkadiusz Żakieta, dając Skrze wynik 20:15.
Z drugiej piłki zaatakował Jakob Solgaard Thelle, ale w bełchatowskim zespole na środku skutecznie pracował Jordan Zaleszczyk. PGE GiEK Skra wygrała pierwszą partię 25:19.
Bełchatowianie powiększyli przewagę
Drugą partię gospodarze rozpoczęli od prowadzenia 5:2. Rywale odrabiali straty, jednak po mocnym uderzeniu Souzy Skra ponownie miała dwa punkty przewagi. Blok na Zaleszczyku doprowadził do remisu 14:14 i o czas poprosił trener Krzysztof Stelmach.
Kamil Szymura przebił piłkę za antenką, dzięki czemu żółto-czarni odskoczyli na 17:14. Gospodarze dobrze spisywali się w obronie, a kontrę skończył Zouheir El Graoui, dając Skrze prowadzenie 20:15. Przy stanie 23:17 bełchatowianie popisali się efektownym blokiem. Piłkę setową dał atak Michała Szalachy, a partię zakończył plas Grobelnego. Skra zwyciężyła 25:20.
Najwięcej emocji w trzecim secie
Trzecią partię od skutecznego bloku rozpoczęli siatkarze Jastrzębia Barkom. Mocną stroną gospodarzy pozostawały asekuracja oraz gra w kontrze. Po uderzeniu Żakiety był remis 7:7. Następnie Brodie Hofer zaatakował w aut, a Mateusz Nowak posłał asa serwisowego i Skra wyszła na prowadzenie 9:8.
Kolejna punktowa zagrywka Nowaka powiększyła przewagę gospodarzy do 11:8. Żakieta przedarł się przez potrójny blok na 15:13, a później atakiem z drugiej piłki popisał się Grzegorz Łomacz.
Po autowym ataku Żakiety było 16:16. Przy prowadzeniu gości 20:19 trener Stelmach poprosił o czas. O losach seta zdecydowała gra na przewagi, z której zwycięsko wyszli bełchatowianie — 27:25.
Cztery sety dla PGE GiEK Skry
Początek czwartej partii również był wyrównany. Autowa zagrywka Żakiety dała remis 5:5. Na 8:6 dla Barkomu asa posłał Jakob Solgaard Thelle, ale później skutecznie odpowiedzieli gospodarze. Igor Grobelny sprytną kiwką doprowadził do remisu 10:10, a następnie punktową zagrywką zapewnił swojej drużynie przewagę 12:10.
Przy stanie 14:11 dla gospodarzy o czas poprosił trener Kowal. PGE GiEK Skra nie oddała już prowadzenia. Asa serwisowego na 21:15 posłał Mateusz Nowak, a ostatni punkt zdobył Kajetan Tokajuk. Bełchatowianie wygrali 25:18 i całe spotkanie 4:0.
PGE GiEK Skra Bełchatów – Jastrzębie Barkom 4:0
Sety: 25:19, 25:20, 27:25, 25:18.
PGE GiEK Skra Bełchatów: Souza (11 pkt), El Graoui (15), Grobelny (6), Łomacz (9), Szalacha (11), Zaleszczyk (6), Kędzierski (libero) oraz Bień (1), Nowak (7), Kowalski (libero), Zawalski (7), Tokajuk (6).
Jastrzębie Barkom: Hofer (19), Thelle (8), Dudzik (2), Firszt (10), Potrykus (15), Adamczyk (5), Szymura (libero) oraz Lorenc (4), Rohozhyn (1).