Zuchwała kradzież w Bełchatowie. Recydywista zatrzymany
Fot: KPP Bełchatów
Wyszedł z więzienia 1 marca. Dziewięć dni później ukradł alkohol prosto spod nosa ekspedientki. Bełchatowska policja nie dała mu długo cieszyć się wolnością.
Szczególnie zuchwała kradzież w bełchatowskim sklepie
25-letni mieszkaniec Bełchatowa wszedł do sklepu monopolowego i poprosił ekspedientkę o dwie butelki alkoholu oraz napój energetyczny. Gdy kasjerka odłożyła towar na ladę — mężczyzna chwycił go i wybiegł ze sklepu.
Do kradzieży doszło 10 marca. Sprawą natychmiast zajęli się bełchatowscy policjanci.
Kamery go zdradziły. Kryminalni działali błyskawicznie
Funkcjonariusze przeanalizowali zapisy z kamer monitoringu i szybko wytypowali podejrzanego.
Kiedy sprawdzili jego przeszłość, okazało się, że mężczyzna zaledwie 1 marca 2026 roku opuścił zakład karny, gdzie odbywał karę 6 lat pozbawienia wolności. Wcześniej skazano go za rozbój, kradzież z włamaniem oraz kradzież. Innymi słowy — na wolności spędził zaledwie 9 dni, zanim ponownie wszedł na drogę przestępstwa.
Nie tylko alkohol — ukradł też telefon w szpitalu
Jak ustalili policjanci, sklep monopolowy to nie był jedyny cel 25-latka. Tydzień później, 17 marca 2026 roku, na terenie szpitala w Bełchatowie ukradł pacjentowi telefon komórkowy o wartości 600 złotych.
Mężczyzna działał w warunkach recydywy — czyli jako osoba, która popełnia kolejne przestępstwa po wcześniejszym skazaniu. To okoliczność obciążająca, którą sąd bierze pod uwagę przy wymiarze kary.
Grozi mu do 8 lat więzienia
Prokuratura przedstawiła 25-latkowi zarzuty kradzieży szczególnie zuchwałej. Za popełnione przestępstwo grozi mu kara do 8 lat pozbawienia wolności.
O jego dalszym losie zdecyduje sąd.
Kara śmierci dla śmiecia