Spór zbiorowy w PGE GiEK – związkowcy stawiają ultimatum
Fot.: PGE GiEK SA
Do 1 października dyrekcja Kopalni Węgla Brunatnego Bełchatów ma odpowiedzieć na żądania związkowców. Jeśli tego nie zrobi, pismo automatycznie uruchomi spór zbiorowy — a w grze jest m.in. jednorazowa wypłata 2500 zł brutto dla każdego pracownika oraz wstrzymanie planów redukcji zatrudnienia.
Napięcie narasta od 2 września, kiedy PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna przedstawiła związkom zawodowym założenia „Programu Poprawy Efektywności Operacyjnej i Kosztowej PGE GiEK S.A.” na lata 2026–2030. To, co usłyszeli wtedy górnicy i energetycy, wywołało falę oburzenia wśród załogi.
Co przedstawił zarząd 2 września
Według relacji Międzyzakładowej Komisji WZZ „Sierpień 80„, zaprezentowany program zakłada zmniejszenie zatrudnienia o połowę do 2030 roku, brak nowych inwestycji oraz ograniczenie remontów. Do tego dochodzi plan wydzielenia pracowników ośmiu działów do nowego podmiotu — Centrum Kompetencji.
Związkowcy usłyszeli też o czymś, co uznają za powrót do punktu wyjścia: po 16 latach procesu, który miał być „sprawiedliwą restrukturyzacją”, zarząd planuje wydzielenie kopalni od elektrowni jako odrębnych spółek. Zdaniem strony społecznej może to pogorszyć warunki bezpieczeństwa pracy i zdestabilizować cały system energetyczny.
Najbardziej konkretny – i najbardziej niepokojący dla załogi – jest harmonogram wygaszania bloków energetycznych. Program zakłada radykalne zmniejszenie wydobycia węgla do 2031 roku, a jego docelowym efektem ma być pozostawienie w eksploatacji tylko bloku nr 14 w Bełchatowie i bloku nr 7 w Turowie.
Cały projekt optymalizacji ma przygotować specjalny zespół do 15 grudnia 2026 roku, a zarząd PGE GiEK zamierza go zatwierdzić jeszcze przed końcem roku.
Związek „Odkrywka” napisał w mediach społecznościowych, komentując plany zarządu:
– "Tak wygląda likwidacja, a nie transformacja!"
Wspólne pismo do dyrektora kopalni
Dwa tygodnie po spotkaniu, 17 września, Międzyzakładowy Związek Zawodowy „Odkrywka” oraz Międzyzakładowa Komisja WZZ „Sierpień 80” wysłały wspólne pismo do dyrektora Oddziału KWB Bełchatów Dariusza Kowalczyka. Powołując się na ustawę o rozwiązywaniu sporów zbiorowych, związkowcy postawili trzy konkretne żądania.
Po pierwsze — natychmiastowe zaprzestanie naruszania porozumień zbiorowych, w tym porozumienia z 24 marca 2015 roku, które zakończyło ówczesny spór zbiorowy. Chodzi o zatrzymanie dalszej optymalizacji zatrudnienia, wydzielania działów do Centrum Kompetencji oraz odstąpienie od podziału na odrębne spółki.
Po drugie — przestrzeganie obowiązków informacyjno-konsultacyjnych wynikających z prawa pracy, zapewnienie godziwych warunków BHP (zwłaszcza w zakresie obsady stanowiskowej) oraz ponowne przeprowadzenie ze wszystkimi związkami konsultacji dotyczących liczby etatów — dostosowanej do faktycznego wydobycia, a nie do planów zarządu.
Po trzecie — wypłata jednorazowego wynagrodzenia w wysokości nie mniejszej niż 2500 zł brutto na pracownika w grudniu 2026 roku, jako rekompensata za ponadplanowe wydobycie i sprzedaż węgla.
Co dalej? Termin upływa 1 października
Związkowcy jasno określili konsekwencje. Jeśli pracodawca nie uwzględni żądań do 1 października, pismo będzie automatycznie traktowane jako formalne wszczęcie sporu zbiorowego. W takiej sytuacji obie organizacje zapowiadają zawiadomienie okręgowego inspektora pracy, a w dalszej kolejności zastrzegają sobie prawo do akcji protestacyjnej — łącznie ze strajkiem.
Dla regionu, którego gospodarka od dekad jest związana z kompleksem górniczo-energetycznym w Bełchatowie, najbliższe tygodnie mogą okazać się kluczowe. Do końca miesiąca dyrekcja musi zdecydować, czy usiądzie ponownie do stołu ze związkami, czy dopuści do formalnego sporu zbiorowego w jednym z największych zakładów pracy w regionie łódzkim.